Miało być spokojnie, symbolicznie i z szacunkiem dla pamięci o bliskich. Tymczasem do redakcji regularnie wracają sygnały od mieszkańców, którzy informują o znikających zniczach, stroikach i innych dekoracjach pozostawianych na grobach na gorzowskim cmentarzu. Jak wynika z relacji czytelników, podobne zgłoszenia pojawiają się przynajmniej raz w miesiącu.
Dla wielu osób to nie jest kwestia wartości materialnej, ale emocji. Cmentarz kojarzy się z ciszą, zadumą i pamięcią. Kiedy z nagrobków znikają pozostawione tam przedmioty, pojawia się rozczarowanie i poczucie bezradności. Mieszkańcy podkreślają, że chodzi o rzeczy niedrogie, ale ważne z powodów osobistych i rodzinnych.
Do sprawy ponownie odniósł się radny miejski Ireneusz Maciej Zmora, który skierował interpelację do władz miasta. Wskazał w niej na potrzebę rozbudowy monitoringu i zwiększenia poziomu bezpieczeństwa na terenie nekropolii. Z odpowiedzi magistratu wynika, że dokumentacja techniczna dla rozbudowy systemu jest już gotowa, a pierwszy etap prac planowany jest na 2026 rok. Kamery mają zostać zamontowane na słupach oświetleniowych.
Na ten moment nie zapadła jeszcze decyzja, czy monitoring obejmie także starszą część cmentarza. Jak przekazali przedstawiciele urzędu, ewentualna kontynuacja inwestycji będzie uzależniona od możliwości finansowych miasta.
Mieszkańcy zwracają uwagę, że problem nie jest nowy i ich zdaniem nie powinien być odkładany. Jedna z czytelniczek opisała sytuację, z którą miała się zmierzyć w ostatnich dniach.
— To już trzeci raz w tym roku, kiedy z grobu mojej mamy coś znika. W sobotę byłam na cmentarzu, postawiłam duży lampion i stroik z kwiatów. To może nie były kosztowne rzeczy, ale kiedy w środę przyszłam ponownie, na grobie nie było już nic. Nikt z rodziny tego nie zabrał. W tym miejscu ciągle dochodzi do kradzieży — relacjonuje Kamila.
Takich relacji, jak słyszymy od czytelników, ma być więcej. Z nagrobków mają znikać przede wszystkim dekoracje o niewielkiej wartości finansowej, ale dużym znaczeniu sentymentalnym. W oczach wielu mieszkańców takie sytuacje są szczególnie bolesne właśnie dlatego, że dotyczą miejsca pamięci o zmarłych.
Przykłady z innych miast pokazują, że rozbudowany monitoring na cmentarzach może ograniczać tego typu zdarzenia. W Gorzowie plany są już przygotowane, ale na realizację pierwszego etapu trzeba jeszcze poczekać. Dla wielu mieszkańców najważniejsze pozostaje dziś pytanie, kiedy za dokumentacją pójdą konkretne działania.














Napisz komentarz
Komentarze