Ostatnie tygodnie to prawdziwa hossa dla siatkarzy Cuprum Stilonu Gorzów. Zespół prowadzony przez trenera Huberta Henno w 2026 roku wreszcie zaczął regularnie punktować, a luty w wykonaniu niebiesko-białych jest wręcz świetny. W tym okresie Stilon zdołał pokonać w meczu ,,o sześć punktów" ekipę Norwidu Częstochowa, lecz prawdziwa zwyżka formy objawiła się jednak na wyjazdach. Pierw Stilonowcy wygrali w Suwałkach ze Ślepskiem 0:3, a w miniony poniedziałek sprawili jedną z większych niespodzianek bieżącego sezonu - zwyciężyli w Warszawie z faworyzowanym Projektem 0:3. Wyniki te pozwoliły gorzowianom odsunąć się na komfortową odległość od strefy spadkowej, a nawet nieśmiało skierowały wzrok w stronę włączenia się rzutem na taśmę do walki o awans do fazy play-off. Aby jednak taki scenariusz mógł się dalej ziszczać, to niebiesko-biali nie mogli ściągnąć nogi z gazu również i w sobotę. Tego dnia Stilonowcy zameldowali się w Lublinie w hali Bogdanki LUK, czyli obrońcy tytułu mistrzowskiego i zarazem kandydata do powtórzenia tej sztuki również i w aktualnej kampanii. Z tego też względu to gospodarze wyszli na parkiet w roli faworytów, ale ostatnie wyczyny Stilonu pozwalały marzyć gorzowskim kibicom o możliwości zdobycia hali kolejnego potentata Plusligi.
Zobacz też:
Mecz rozpoczął się od błędu po gorzowskiej stronie siatki w ataku i prowadzenia gospodarzy 1:0. Po chwili atak skończył Hilir Henno i było już 2:0 dla lublinian. Starszy z braci Henno dokładał kolejne punkty z prawego skrzydła i dzięki niemu Bogdanka szybko wyszła na prowadzenie na 7:5, a przy stanie 12:9 zameldował się w protokole Wilfredo Leon. Obie drużyny ryzykowały w polu serwisowym, co przynosiło seriami punkty jednej i drugiej stronie. Gdy Kamil Kwasowski skutecznie zaatakował na 15:15, trener mistrzów Polski Stephane Antiga natychmiast poprosił o czas. Po przerwie trzy akcje Leona dały miejscowym oddech (18:15), lecz Stilon nie odpuszczał. Gorzowianie zbliżyli się na 20:18, a mimo punktów Henno i Aleksa Grozdanova, Stilon odpowiedział blokiem Kwasowskiego na Leonie - 22:20. Końcówka była prawdziwym thrillerem. Gorzowianie mieli piłki setowe przy 24:25 i 25:26, gospodarze swoje przy 27:26, 28:27 i 29:28. Ostatecznie partię zamknął blok Marcina Komendy na Mathisie Henno i premierowa partia zakończyła się wynikiem 30:28.
Drugi set rozpoczął Fynnian McCarthy, ale szybko inicjatywa przeszła na stronę gorzowian. Po chwilowej przewadze lublinian przy wyniku 12:8 Stilonowcy szybko doprowadzli do remisu 13:13, a następnie konsekwentnie budowali prowadzenie: 15:16, 16:18, 20:22 po kolejnym bloku Kwasowskiego na Leonie. Gdy Eduardo Chizoba obił blok rywali, Stilon zwyciężył 23:25, pokazując charakter i chłodną głowę w decydujących momentach.
Zobacz też:
Trzecia partia była popisem determinacji Stilonu. Od stanu 4:4 niebiesko-biali odskoczyli na 4:7, a Chizoba raził zagrywką i atakiem. Brazylijczyk rozbijał przyjęcie Bogdanki i w wielu akcjach w pojedynkę rozprawiał się z gospodarzami. Leon próbował odwrócić losy seta, doprowadzając do nerwowej końcówki przy stanie 24:24, lecz to przyjezdni zachowali więcej zimnej krwi. Przy stanie 28:30 ostatni atak Leona wylądował w aucie. Sensacja wisiała w powietrzu – Stilon miał już w kieszeni jeden punkt i realną szansę na komplet oczek.
Czwarta odsłona to roszady Antigi i powrót jakości gospodarzy. Do gry weszli Jackson Young i Mateusz Malinowski. Do stanu 16:16 walka toczyła się punkt za punkt. W końcówce Leon dołożył dwa asy, co otworzyło gospodarzom drogę do wywalczenia piątej partii. Chizoba jeszcze odpowiedział trzema punktami z zagrywki, ale ostatni serwis Brazylijczyka poleciał w aut. Przez to Bogdanka Lublin wygrała tego seta w stosunku 25:23.
Tie-break rozpoczął się wyrównanie. Do stanu 5:5 gra toczyła się punkt za punkt, lecz przy zmianie stron inicjatywa przeszła na stronę miejscowych. Siatkarze zamienili się stronami przy wyniku 8:5 po autowym ataku Chizoby. Lublinianie następnie podkręcili tempo i błyskawicznie zbliżali się do końcowego triumfu. Mecz zakończył atak Leona z szóstej strefy na 15:11.
Mimo porażki 2:3 Stilon w Lublinie zaprezentował siatkówkę na bardzo wysokim poziomie. Momentami to niebiesko-biali dyktowali warunki gry mistrzom Polski. Z taką dyspozycją drużyna trenera Henno ma realne argumenty, by w czterech ostatnich kolejkach zapewnić sobie utrzymanie. Najbliższe wyzwanie? Wyjazd do Zawiercia na mecz z liderem rozgrywek, Warta Zawiercie.
Pozostałe wyniki kolejki:
JSW Jastrzębski Węgiel 1:3 Barkom Każany Lwów
Aluron CMC Warta Zawiercie 3:1 Indykpol AZS Olsztyn
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 2:3 PGE Projekt Warszawa
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 1:3 Asseco Resovia Rzeszów
PGE GiEK Skra Bełchatów - Energa Trefl Gdańsk (niedziela, 14:45)
InPost ChKS Chełm - Ślepsk Malow Suwałki (poniedziałek, 17:30)
Aktualna tabela Plusligi.
| Drużyna | Mecze | Punkty | Sety | |
| 1 | Aluron CMC Warta Zawiercie | 23 | 53 | 59:24 |
| 2 | PGE Projekt Warszawa | 23 | 48 | 53:30 |
| 3 | BOGDANKA LUK Lublin | 22 | 44 | 55:35 |
| 4 | Asseco Resovia Rzeszów | 22 | 40 | 49:34 |
| 5 | Indykpol AZS Olsztyn | 22 | 39 | 51:40 |
| 6 | Energa Trefl Gdańsk | 21 | 34 | 47:41 |
| 7 | JSW Jastrzębski Węgiel | 22 | 33 | 43:42 |
| 8 | PGE GiEK SKRA Bełchatów | 19 | 30 | 36:36 |
| 9 | ZAKSA Kędzierzyn-Koźle | 22 | 30 | 48:52 |
| 10 | Ślepsk Malow Suwałki | 22 | 25 | 35:52 |
| 11 | Cuprum Stilon Gorzów | 22 | 24 | 35:51 |
| 12 | Barkom Każany Lwów | 22 | 23 | 37:54 |
| 13 | InPost ChKS Chełm | 22 | 20 | 28:55 |
| 14 | Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa | 22 | 16 | 29:59 |
Po zakończeniu rundy zasadniczej do fazy play-off przystąpi czołowa ósemka ligi. Z siatkarską elitą pożegna się najsłabszy zespół.
Dziękujemy, że jesteś z nami!














Napisz komentarz
Komentarze