Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
środa, 25 lutego 2026 13:15
Reklama

Śmieciarka nagle zaczęła dymić podczas odbioru. Winne mogło być coś, co wielu wyrzuca bez zastanowienia

Podczas odbioru odpadów wielkogabarytowych w podgorzowskiej gminie doszło do niebezpiecznego zdarzenia, które mogło zakończyć się całkowitym zniszczeniem pojazdu. Kluczowa była natychmiastowa reakcja pracowników, którzy w porę przerwali pracę i podjęli działania, aby nie dopuścić do rozprzestrzenienia się ognia. Związek Celowy Gmin MG-6 wskazuje, co było przyczyną i przypomina o zasadach pozbywania się problematycznych odpadów.
Śmieciarka nagle zaczęła dymić podczas odbioru. Winne mogło być coś, co wielu wyrzuca bez zastanowienia

Źródło: Związek Celowy Gmin MG-6

W Ludzisławicach w gminie Santok doszło do samozapłonu śmieciarki podczas odbioru odpadów wielkogabarytowych. Zdarzenie miało miejsce w piątek, 20 lutego 2026 roku, gdy pracownicy firmy Eko-Myśl realizowali zbiórkę gabarytów.

Jak wynika z ustaleń, po wrzuceniu do śmieciarki jednej z wersalek i uruchomieniu mechanizmu zgniatającego, z pojazdu zaczął wydobywać się gęsty dym. Załoga natychmiast przerwała pracę, obawiając się, że ogień może bardzo szybko objąć całą przestrzeń ładunkową.

Co było przyczyną dymu i ognia?

Eksperci ze Związku Celowego Gmin MG-6 ustalili, że pożar wywołały zużyte baterie ukryte w starej wersalce, których ktoś pozbył się razem z meblami. Gdy prasa hydrauliczna ścisnęła elementy wersalki, znajdujące się wewnątrz ogniwa zostały uszkodzone. Według opisu sytuacji doprowadziło to do zwarcia, gwałtownego wyrzutu energii i zapłonu.

MG-6 przypomina, że nawet baterie uznawane za „rozładowane” mogą stanowić realne zagrożenie. W kontakcie z łatwopalnymi materiałami – takimi jak gąbka czy tkanina obiciowa – ryzyko pożaru rośnie szczególnie wtedy, gdy dochodzi do zgniecenia i uszkodzenia ogniw.

Szybka decyzja uratowała pojazd

W tej sytuacji kluczowa okazała się natychmiastowa reakcja pracowników firmy wywozowej. Zamiast czekać na rozwój zdarzeń, zdecydowali o wysypaniu ładunku na drogę, dzięki czemu ogień nie rozprzestrzenił się na pozostałą część śmieciarki. To – jak podkreślono – zapobiegło całkowitemu spłonięciu pojazdu.

W komunikacie opublikowanym przez Związek Celowy Gmin MG-6 czytamy:
„Jeden mały błąd mógł doprowadzić do wielkiego pożaru!”

MG-6 dodaje również:
„Przypominamy: baterii NIGDY nie wyrzucamy do zwykłych koszy ani do gabarytów.”
oraz:
„Nawet zużyte baterie mają w sobie energię – uszkodzone i zgniecione mogą doprowadzić do zwarcia i pożaru.”

Gdzie oddawać baterie?

Związek przypomina, że baterie należy oddawać do przeznaczonych do tego miejsc. Wskazano m.in.:

specjalne pojemniki w sklepach z elektroniką,

PSZOK-i działające w gminach,

urzędy i szkoły, gdzie często stoją pojemniki na baterie.

Na koniec MG-6 apeluje o ostrożność i odpowiedzialne pozbywanie się odpadów: „Dbajmy o bezpieczeństwo i środowisko” – podkreślono w poście.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama