W ostatnim czasie odnotowano liczne przypadki prób wyłudzenia danych oraz pieniędzy za pomocą wiadomości SMS, które do złudzenia przypominają komunikaty wysyłane przez banki, firmy kurierskie lub popularne platformy zakupowe. Oszuści wykorzystują nazwy rozpoznawalnych marek i instytucji, a w treści przekazują informację o rzekomym problemie wymagającym „pilnego” działania.
Najczęściej stosowany schemat zaczyna się od SMS-a z komunikatem o niedoręczonej przesyłce, konieczności dopłaty, rzekomej nieprawidłowości na koncie lub prośbie o potwierdzenie danych. W wiadomości znajduje się link prowadzący do strony internetowej przygotowanej tak, by wyglądała jak oficjalna witryna danej firmy. Po wejściu na taką stronę użytkownik bywa proszony o podanie loginu i hasła, numeru karty albo wykonanie drobnej płatności – zwykle kilku złotych.
W praktyce taki „drobny krok” może oznaczać przekazanie przestępcom danych umożliwiających przejęcie dostępu do konta, wykonanie nieautoryzowanych transakcji albo wykorzystanie danych osobowych do kolejnych działań.
– Zamówiłam paczkę przez Allegro i czekałam na jej dostarczenie. Po kilku dniach dostałam SMS z informacją o nieudanej próbie doręczenia. Wiadomość wyglądała wiarygodnie, zawierała link do strony, gdzie miałam rzekomo zmienić adres. Zawahałam się jednak i sprawdziłam status w aplikacji Allegro. Okazało się, że paczka jest w drodze, a wiadomość była próbą wyłudzenia – relacjonuje pani Kamila z Gorzowa.
Jak wynika z relacji poszkodowanych i osób, które uniknęły straty, fałszywe wiadomości są przygotowywane coraz staranniej. Wykorzystywane są elementy graficzne przypominające identyfikację znanych firm, nazwy nadawców kojarzące się z instytucjami oraz poprawny język, co utrudnia szybkie odróżnienie fałszywego komunikatu od prawdziwego.
W przypadku otrzymania podejrzanego SMS-a zalecane jest unikanie klikania w linki i niewpisywanie żadnych danych logowania ani informacji o karcie płatniczej. Informacje o przesyłkach i płatnościach można weryfikować w oficjalnych aplikacjach lub po zalogowaniu na stronę wpisaną ręcznie w przeglądarce. Zgłoszenie podejrzanej wiadomości odpowiednim służbom może pomóc w ograniczaniu kolejnych prób wyłudzeń.














Napisz komentarz
Komentarze