W piwnicy jednego z budynków nastąpił wybuch, który wywołał pożar. Na miejsce natychmiast wysłano 10 zastępów straży pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego oraz policję. Z klatek 54 A i B ewakuowano mieszkańców. Część z nich została przewieziona do tymczasowego schronienia.
Gorzowscy policjanci zostali poinformowani w środę o godzinie 4.39 o wybuchu i zadymieniu w bloku przy ulicy Wróblewskiego. Na miejsce natychmiast skierowano policyjne siły. Patrol, który na miejscu był jako pierwszy, potwierdził zadymienie. Już po chwili na miejscu pojawili się strażacy i służby wspólnie ewakuowały z bloku niemal 50 osób. Nikt w związku ze zdarzeniem nie odniósł obrażeń. Strażacy szybko ugasili pożar w piwnicy. W podstawionych autobusach i udostępnionym pomieszczeniu żłobka, mieszkańcy mogli się ogrzać.
Po zabezpieczeniu terenu i uznaniu go za bezpieczny do działań policjantów, pracę rozpoczęła grupa dochodzeniowo-śledcza. Funkcjonariusze wraz z biegłym z zakresu pożarnictwa wykonali oględziny, zabezpieczając niezbędny materiał dowodowy. Wszystko po ty, by odpowiedzieć na kluczowe pytania dotyczące tego zdarzenia. W tej sprawie przed policjantami jest jeszcze szereg czynności procesowych do wykonania.
W wyniku eksplozji doszło do zawalenia ścian w korytarzu piwnicy. Uszkodzone zostały drzwi mieszkań na niższych kondygnacjach oraz szyby prowadzące do klatki schodowej. Pojawiły się również wątpliwości co do stanu technicznego budynku, dlatego niezwłocznie rozpoczęto działania nadzoru budowlanego.
Inspektorzy potwierdzają, że nie doszło do naruszenia stateczności konstrukcji, a budynek może zostać ponownie dopuszczony do użytkowania po zakończeniu niezbędnych czynności.
Sprawą zajęły się także służby śledcze.
– Przez wiele godzin pracowaliśmy w tym bloku. Nasze działania pozwoliły nam na ustalenia, które ukierunkowały nas do zatrzymania mężczyzny. Jak się okazało, to mieszkaniec tego budynku – przekazał nadkomisarz Grzegorz Jaroszewicz.
Wspólnie z prokuraturą zdecydowano o jego zatrzymaniu i przesłuchaniu. Ma to pomóc w wyjaśnieniu wszystkich okoliczności zdarzenia.














Napisz komentarz
Komentarze