Sygnał o niebezpieczeństwie dotarł do dyżurnego straży pożarnej w niedzielę, 1 lutego, około godziny 19:30. Zaniepokojeni mieszkańcy bloku przy ul. Widok zgłaszali, że z jednego z mieszkań wydobywają się kłęby gęstego dymu. Do akcji natychmiast zadysponowano cztery wozy strażackie.
Po siłowym wejściu do lokalu, strażacy natknęli się na tragiczny widok. Wewnątrz znajdowała się kobieta, która nie wykazywała już żadnych funkcji życiowych. Jak relacjonują przedstawiciele lubuskiej straży pożarnej, kluczowym elementem zdarzenia było łóżko rehabilitacyjne, na którym leżała ofiara. To właśnie ten mebel stał się zarzewiem ognia i źródłem toksycznego zadymienia, które wypełniło pomieszczenie.
Działania strażaków nie ograniczyły się jedynie do gaszenia ognia. Z budynku profilaktycznie wyprowadzono 15 osób, mieszkających w sąsiednich lokalach. Dzięki szybkiej reakcji, nikomu z ewakuowanych sąsiadów nic się nie stało.
Na ten moment nie wiadomo, co doprowadziło do zapłonu wyposażenia medycznego. Odpowiedź na to pytanie mają przynieść oględziny z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa. Czynności wyjaśniające na miejscu zdarzenia prowadzi policja oraz prokurator.














Napisz komentarz
Komentarze