Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
sobota, 31 stycznia 2026 19:57
Reklama

Kangury wciąż kroczą ścieżką zwycięstwa

EIG CEZiB Kangoo Basket Gorzów w sobotnie popołudnie pokonało Team Plast KK Oleśnica 96:81(26:17,32:26,13:23,25:15). Jest to czwarte z rzędu zwycięstwo gorzowskich koszykarzy.
Kangury wciąż kroczą ścieżką zwycięstwa

Autor: Tomasz Frank

Źródło: Facebook / Kangoo Basket

Do pojedynku z Team Plast KK Oleśnica drużyna EIG CEZiB Kangoo Basket Gorzów przystąpiła napędzona ostatnimi dobrymi występami. Podopieczni trenera Marka Mańkowskiego trzy poprzednie mecze wygrali i na dobre zadomowili się w czubie 2. ligi. Tym samym Kangury weszły w końcowy etap fazy zasadniczej kampanii naładowane pozytywną energią. Smaczkiem sobotniej konfrontacji była chęć rewanżu gorzowian na ekipie z Oleśnicy za pierwsze starcie obu ekip w bieżącym sezonie. W październiku oleśniczanie wygrali w dramatycznych okolicznościach 85:82, mimo że przez większość czasu to Kangury prowadziły. 

Zobacz też:

Od pierwszego gwizdka gospodarze narzucili swoje warunki. Już dwie inauguracyjne akcje zakończyły się punktami Miłosza Kickiego i Jakuba Dłoniaka, co ustawiło ton wydarzeń. Kangury grały szybko, agresywnie, a jednocześnie niezwykle odpowiedzialnie w obronie. Oleśniczanie przez pierwsze minuty byli niemal całkowicie odcięci od łatwych rzutów – ich dorobek punktowy ograniczał się do pojedynczych trafień z linii rzutów wolnych. Gdy po trójce Dłoniaka na tablicy pojawiło się 11:3, trener gości ratował się czasem. Przerwa nie wybiła jednak gospodarzy z rytmu. Co prawda Łukasz Uberna odpowiedział rzutem zza łuku, lecz chwilę później Aleksander Wiśniewski skopiował ten wyczyn. Prawdziwą eksplozję radości wywołał Norbert Grzegorczyk – przechwyt na połowie i potężny wsad, a zaraz potem trójka tego samego zawodnika sprawiły, że hala dosłownie oszalała. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 26:17 i była pokazem dominacji Kangoo.
Druga odsłona nie przyniosła zmiany obrazu gry. Gorzowianie wciąż imponowali skutecznością i polotem. Tomasz Urban i Kicki punktowali po dynamicznych akcjach, Dłoniak seryjnie trafiał z dystansu, a gra gospodarzy momentami przypominała koszykarskie show. Goście odpowiadali głównie dzięki Ubernie, wspieranemu okazjonalnie przez Łukasza Horna, jednak było to zdecydowanie za mało. W połowie kwarty Kangury prowadziły 40:29, a końcówka pierwszej połowy – mimo spokojniejszego tempa – w pełni przebiegała pod ich kontrolą. Do przerwy było 58:43, a przewaga gospodarzy wydawała się bezpieczna.

Zobacz też:

Po zmianie stron wydarzenia przybrały jednak zupełnie inny obrót. Trzecią kwartę otworzył Marcin Zarzeczny, ale później inicjatywę coraz śmielej przejmowali przyjezdni. Punkty Bartłomieja Rodaka, Kacpra Kuty i kolejnych zawodników KK Oleśnica sprawiły, że różnica zaczęła topnieć. Kangoo Basket spuściło z tonu, pojawiły się problemy ze skutecznością, a niemoc strzelecka trwała długimi minutami. Gdy Uberna doprowadził do stanu 65:56, trener Mańkowski poprosił o przerwę, jednak i ona nie zatrzymała rozpędu gości. Dopiero Dłoniak przerwał punktową ciszę, lecz po chwili odpowiedział Michał Zakrzewski i zrobiło się tylko 67:61. Trzecią kwartę wygrali oleśniczanie 13:23, a przed decydującą częścią Kangury prowadziły już tylko 71:66.
Ostatnia kwarta to prawdziwy test nerwów. Przez chwilę wynik stał w miejscu, aż znów odezwał się Dłoniak, rozpoczynając serię punktowych wymian. Trójka Michała Cheby pozwoliła gospodarzom odskoczyć na dziesięć oczek (78:68), lecz goście nie zamierzali się poddawać. Zakrzewski w ekspresowym tempie zdobył pięć punktów, dołączyli Kuta i Horn i zrobiło się niebezpiecznie – 82:78. W kluczowym momencie ciężar odpowiedzialności wziął na siebie Grzegorczyk, kończąc akcję 2+1, a potem Kangury wykazały się dojrzałością. Cheba i Dłoniak punktowali, obrona funkcjonowała bez zarzutu i ostatecznie gospodarze wygrali czwartą kwartę 25:15, a cały mecz 96:81.

Choć rewanż z KK Oleśnica kosztował sporo wysiłku i nerwów, trudno nie stwierdzić, że w przekroju całego spotkania zwycięstwo Kangoo Basket było w pełni zasłużone. Gorzowianie przedłużyli serię meczów bez porażki do czterech i z optymizmem patrzą na kolejne wyzwania. Już za tydzień drużyna trenera Mańkowskiego zakończy domowy maraton, mierząc się z czerwoną latarnią ligi – Gimbasketem Wrocław

W sobotnim meczu Kangoo Basket do zwycięstwa poprowadzili: Jakub Dłoniak (27 punktów), Michał Cheba (19 punktów), Tomasz Urban (15 punktów), Marcin Zarzeczny (10 punktów) i Norbert Grzegorczyk (10 punktów).

W ekipie KK Oleśnica najlepiej zapunktowali: Łukasz Uberna (23 punkty), Kacper Kuta (16 punktów), Michał Zakrzewski (11 punktów) i Konrad Październy (10 punktów).

Aktualna tabela 2. ligi. 

 DrużynaPunktyMeczeBilans
1PGE GiEK Turów Zgorzelec412120 - 1
2Pogoń Prudnik362016 - 4
3EIG CEZIB Kangoo Basket Gorzów362214 - 8
4U&R Calor Twierdza Kłodzko352114 - 7
5Kosz Ciepłomax Kompaktowy Pleszew342014 - 6
6Dijo Polkąty Maximus Kąty Wrocł332013 - 7
7WKK II Active Hotel Wrocław331914 - 5
8Team-Plast KK Oleśnica302010 - 10
9Exact Forestall Śląsk Wrocław30219 - 12
10Enea Basket Poznań28199 - 10
11Pyra AZS Szkoła Gortata Poznań28199 - 10
12REWE digitalPoland SKMZastal Z.Góra27207 - 13
13MKS Smyk Prudnik26215 - 16
14ECO Sudety Jelenia Góra25205 - 15
15Wiara Lecha23203 - 17
16Röben Gimbasket Wrocław21210 - 21

Najlepsze osiem drużyn awansuje do fazy play-off. Dwie ostatnie ekipy spadną do niższej klasy rozgrywkowej. 

Dziękujemy, że jesteś z nami! 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama