Do pojedynku z Team Plast KK Oleśnica drużyna EIG CEZiB Kangoo Basket Gorzów przystąpiła napędzona ostatnimi dobrymi występami. Podopieczni trenera Marka Mańkowskiego trzy poprzednie mecze wygrali i na dobre zadomowili się w czubie 2. ligi. Tym samym Kangury weszły w końcowy etap fazy zasadniczej kampanii naładowane pozytywną energią. Smaczkiem sobotniej konfrontacji była chęć rewanżu gorzowian na ekipie z Oleśnicy za pierwsze starcie obu ekip w bieżącym sezonie. W październiku oleśniczanie wygrali w dramatycznych okolicznościach 85:82, mimo że przez większość czasu to Kangury prowadziły.
Zobacz też:
Od pierwszego gwizdka gospodarze narzucili swoje warunki. Już dwie inauguracyjne akcje zakończyły się punktami Miłosza Kickiego i Jakuba Dłoniaka, co ustawiło ton wydarzeń. Kangury grały szybko, agresywnie, a jednocześnie niezwykle odpowiedzialnie w obronie. Oleśniczanie przez pierwsze minuty byli niemal całkowicie odcięci od łatwych rzutów – ich dorobek punktowy ograniczał się do pojedynczych trafień z linii rzutów wolnych. Gdy po trójce Dłoniaka na tablicy pojawiło się 11:3, trener gości ratował się czasem. Przerwa nie wybiła jednak gospodarzy z rytmu. Co prawda Łukasz Uberna odpowiedział rzutem zza łuku, lecz chwilę później Aleksander Wiśniewski skopiował ten wyczyn. Prawdziwą eksplozję radości wywołał Norbert Grzegorczyk – przechwyt na połowie i potężny wsad, a zaraz potem trójka tego samego zawodnika sprawiły, że hala dosłownie oszalała. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 26:17 i była pokazem dominacji Kangoo.
Druga odsłona nie przyniosła zmiany obrazu gry. Gorzowianie wciąż imponowali skutecznością i polotem. Tomasz Urban i Kicki punktowali po dynamicznych akcjach, Dłoniak seryjnie trafiał z dystansu, a gra gospodarzy momentami przypominała koszykarskie show. Goście odpowiadali głównie dzięki Ubernie, wspieranemu okazjonalnie przez Łukasza Horna, jednak było to zdecydowanie za mało. W połowie kwarty Kangury prowadziły 40:29, a końcówka pierwszej połowy – mimo spokojniejszego tempa – w pełni przebiegała pod ich kontrolą. Do przerwy było 58:43, a przewaga gospodarzy wydawała się bezpieczna.
Zobacz też:
Po zmianie stron wydarzenia przybrały jednak zupełnie inny obrót. Trzecią kwartę otworzył Marcin Zarzeczny, ale później inicjatywę coraz śmielej przejmowali przyjezdni. Punkty Bartłomieja Rodaka, Kacpra Kuty i kolejnych zawodników KK Oleśnica sprawiły, że różnica zaczęła topnieć. Kangoo Basket spuściło z tonu, pojawiły się problemy ze skutecznością, a niemoc strzelecka trwała długimi minutami. Gdy Uberna doprowadził do stanu 65:56, trener Mańkowski poprosił o przerwę, jednak i ona nie zatrzymała rozpędu gości. Dopiero Dłoniak przerwał punktową ciszę, lecz po chwili odpowiedział Michał Zakrzewski i zrobiło się tylko 67:61. Trzecią kwartę wygrali oleśniczanie 13:23, a przed decydującą częścią Kangury prowadziły już tylko 71:66.
Ostatnia kwarta to prawdziwy test nerwów. Przez chwilę wynik stał w miejscu, aż znów odezwał się Dłoniak, rozpoczynając serię punktowych wymian. Trójka Michała Cheby pozwoliła gospodarzom odskoczyć na dziesięć oczek (78:68), lecz goście nie zamierzali się poddawać. Zakrzewski w ekspresowym tempie zdobył pięć punktów, dołączyli Kuta i Horn i zrobiło się niebezpiecznie – 82:78. W kluczowym momencie ciężar odpowiedzialności wziął na siebie Grzegorczyk, kończąc akcję 2+1, a potem Kangury wykazały się dojrzałością. Cheba i Dłoniak punktowali, obrona funkcjonowała bez zarzutu i ostatecznie gospodarze wygrali czwartą kwartę 25:15, a cały mecz 96:81.
Choć rewanż z KK Oleśnica kosztował sporo wysiłku i nerwów, trudno nie stwierdzić, że w przekroju całego spotkania zwycięstwo Kangoo Basket było w pełni zasłużone. Gorzowianie przedłużyli serię meczów bez porażki do czterech i z optymizmem patrzą na kolejne wyzwania. Już za tydzień drużyna trenera Mańkowskiego zakończy domowy maraton, mierząc się z czerwoną latarnią ligi – Gimbasketem Wrocław.
W sobotnim meczu Kangoo Basket do zwycięstwa poprowadzili: Jakub Dłoniak (27 punktów), Michał Cheba (19 punktów), Tomasz Urban (15 punktów), Marcin Zarzeczny (10 punktów) i Norbert Grzegorczyk (10 punktów).
W ekipie KK Oleśnica najlepiej zapunktowali: Łukasz Uberna (23 punkty), Kacper Kuta (16 punktów), Michał Zakrzewski (11 punktów) i Konrad Październy (10 punktów).
Aktualna tabela 2. ligi.
| Drużyna | Punkty | Mecze | Bilans | |
| 1 | PGE GiEK Turów Zgorzelec | 41 | 21 | 20 - 1 |
| 2 | Pogoń Prudnik | 36 | 20 | 16 - 4 |
| 3 | EIG CEZIB Kangoo Basket Gorzów | 36 | 22 | 14 - 8 |
| 4 | U&R Calor Twierdza Kłodzko | 35 | 21 | 14 - 7 |
| 5 | Kosz Ciepłomax Kompaktowy Pleszew | 34 | 20 | 14 - 6 |
| 6 | Dijo Polkąty Maximus Kąty Wrocł | 33 | 20 | 13 - 7 |
| 7 | WKK II Active Hotel Wrocław | 33 | 19 | 14 - 5 |
| 8 | Team-Plast KK Oleśnica | 30 | 20 | 10 - 10 |
| 9 | Exact Forestall Śląsk Wrocław | 30 | 21 | 9 - 12 |
| 10 | Enea Basket Poznań | 28 | 19 | 9 - 10 |
| 11 | Pyra AZS Szkoła Gortata Poznań | 28 | 19 | 9 - 10 |
| 12 | REWE digitalPoland SKMZastal Z.Góra | 27 | 20 | 7 - 13 |
| 13 | MKS Smyk Prudnik | 26 | 21 | 5 - 16 |
| 14 | ECO Sudety Jelenia Góra | 25 | 20 | 5 - 15 |
| 15 | Wiara Lecha | 23 | 20 | 3 - 17 |
| 16 | Röben Gimbasket Wrocław | 21 | 21 | 0 - 21 |
Najlepsze osiem drużyn awansuje do fazy play-off. Dwie ostatnie ekipy spadną do niższej klasy rozgrywkowej.
Dziękujemy, że jesteś z nami!














Napisz komentarz
Komentarze