Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 29 stycznia 2026 09:12

Mieszkaniec Gorzowa walczy z ciężką chorobą. Każdy dzień to zmaganie z bólem

Mieszkaniec Gorzowa od kilku lat zmaga się z ciężką chorobą neurologiczną, która całkowicie zmieniła jego życie. Codzienność to ból, ograniczona sprawność i walka o dostęp do leczenia oraz rehabilitacji.
Mieszkaniec Gorzowa walczy z ciężką chorobą. Każdy dzień to zmaganie z bólem

ilka lat temu życie mieszkańca Gorzowa Wielkopolskiego zmieniło się w jednej chwili. U mężczyzny zdiagnozowano Zespół Guillaina‑Barrégo – poważną chorobę autoimmunologiczną atakującą układ nerwowy. W jego przypadku doprowadziła ona do uszkodzenia osłonek mielinowych nerwów, częściowego niedowładu oraz przewlekłego bólu.

Od momentu zachorowania każdy dzień wiąże się z cierpieniem, które wpływa nie tylko na sprawność fizyczną, ale także na sen, koncentrację i codzienne funkcjonowanie. Najprostsze czynności wymagają ogromnego wysiłku, a samodzielność, która wcześniej była czymś naturalnym, dziś stała się trudnym do osiągnięcia celem.

„Kilka lat temu moje życie zatrzymało się w jednej chwili. Choroba o nazwie Zespół Guillaina‑Barrégo zaatakowała mój układ nerwowy, niszcząc osłonki mielinowe i odbierając mi sprawność, którą kiedyś uważałem za coś oczywistego.

Od tamtej pory każdy dzień zaczyna się bólem, który przenika całe ciało, paraliżuje myśli, odbiera sen oraz spokój. Częściowy niedowład sprawia, że najprostsze czynności stają się walką, a ja coraz częściej czuję się więźniem własnego ciała.

Żyję na silnych lekach, ponieważ tylko one potrafią na chwilę przytłumić cierpienie. To jednak nie jest życie, a ciągłe trwanie między kolejnymi dawkami, między nadzieją a bezradnością. Każdy ruch kosztuje mnie więcej, niż potrafię opisać, a mimo to wciąż próbuję walczyć o resztki samodzielności, bo wiem, że bez rehabilitacji choroba odbierze mi jeszcze więcej.

Jestem na rencie, która ledwo starcza na przeżycie. Po opłaceniu rachunków zostaje niewiele, często zbyt mało, by wykupić wszystkie potrzebne leki czy kontynuować terapię. Patrzę na swoje ciało, które mogłoby jeszcze odzyskać część sprawności, gdyby tylko dostało szansę, a jednocześnie wiem, że bez wsparcia ta szansa może zniknąć.

Proszę o możliwość leczenia, dostęp do rehabilitacji, ale przede wszystkim szansę, by ból przestał rządzić moim życiem. Każda wpłata to dla mnie realna nadzieja, że jutro nie będzie tylko kolejnym dniem walki o przetrwanie, lecz krokiem w stronę odzyskania godności oraz odrobiny normalności.” – czytamy na portalu siepomaga.pl.

Mężczyzna utrzymuje się z renty, która – jak sam przyznaje – wystarcza jedynie na podstawowe potrzeby. Koszty leczenia, leków i rehabilitacji znacząco przekraczają jego możliwości finansowe. Tymczasem regularna terapia daje realną szansę na poprawę sprawności i zahamowanie skutków choroby.

Historia mieszkańca Gorzowa pokazuje, jak nagle ciężka choroba może odebrać zdrowie i poczucie bezpieczeństwa oraz jak ważne jest wsparcie dla osób zmagających się z poważnymi schorzeniami neurologicznymi.

Wesprzeć Jarosława można TUTAJ!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama