Pożar, do którego doszło w nocy 28 stycznia w kamienicy przy ul. Fabrycznej w Gorzowie, wymusił natychmiastową ewakuację mieszkańców. W akcji brało udział 15 zastępów straży pożarnej, które przez kilka godzin walczyły z ogniem obejmującym dach i poddasze budynku. Na szczęście nikt nie ucierpiał, jednak zniszczenia są na tyle poważne, że konieczne było zabezpieczenie konstrukcji oraz przeniesienie lokatorów.
Prezydent miasta spotkał się z mieszkańcami już w dniu zdarzenia, przedstawiając zakres wsparcia i plan działań. Lokatorzy zostali tymczasowo zakwaterowani – część trafiła do hotelu, inni do ośrodka interwencji kryzysowej. Koszty pobytu pokryje miasto, które także zadeklarowało odbudowę dachu w ciągu miesiąca. Po jego wykonaniu możliwe będzie przywrócenie funkcjonowania dolnych kondygnacji budynku.
Miasto planuje również osuszanie zalanych pomieszczeń, choć – jak zaznaczono – dzięki skutecznej akcji straży pożarnej zawilgocenia są ograniczone. Uruchomiono montaż osuszaczy oraz rozpoczęto porządkowanie uszkodzonych elementów. Budynek został wygrodzony, a wejście możliwe jest tylko pod nadzorem administratora.
Wspólnota mieszkaniowa, która już wcześniej planowała remont dachu, będzie musiała dostosować zakres prac do aktualnych potrzeb. Miasto – jako właściciel większości udziałów – zapowiedziało sfinansowanie części napraw. Równocześnie rozpoczęto procedurę ubezpieczeniową.
Na zakończenie prezydent Gorzowa zaapelował do mieszkańców o zgłaszanie niezamieszkałych lokali i pustostanów, które – zwłaszcza w okresie zimowym – mogą stanowić zagrożenie, jeśli przebywają w nich osoby bezdomne. Miasto prowadzi monitoring takich miejsc we współpracy ze służbami i streetworkerami.













Napisz komentarz
Komentarze