Miejski Rzecznik Konsumentów w Gorzowie Wielkopolskim – Marta Petelska-Brodzińska – poinformowała o nowym, niebezpiecznym schemacie oszustwa telefonicznego, który został zgłoszony do jej biura. Osoba pokrzywdzona padła ofiarą profesjonalnie zaplanowanego działania, które przebiegało etapami i miało na celu wyłudzenie dużej sumy pieniędzy.
Jak opisano, oszustwo rozpoczęło się od telefonu od rzekomego pracownika banku, który poinformował o zaciągnięciu kredytu przez osobę trzecią. Następnie rozmowę przejął kolejny „specjalista” z innej instytucji finansowej. W toku rozmów padały powołania na Policję, prokuraturę, a nawet Narodowy Bank Polski. Ofiara była zastraszana informacjami o wycieku danych, odpowiedzialności karnej oraz konieczności działania w ramach tajemnicy śledztwa.
Schemat oszustwa obejmował wyraźny zakaz kontaktowania się z rodziną, bankiem czy służbami, a także blokowanie możliwości sprawdzania informacji w internecie. W rozmowach stosowano intensywną presję czasu, zalewano ofiarę informacjami i stwarzano pozory udziału w działaniach operacyjnych.
W efekcie osoba ta została nakłoniona do wypłaty własnych oszczędności, zaciągania kredytów w różnych instytucjach finansowych oraz wpłacania pieniędzy do bitomatów i za pośrednictwem kodów BLIK. Całość przedstawiano jako pomoc w zabezpieczeniu środków.
Skala straty jest znacząca – jak podkreśla Rzecznik, kwota mogłaby wystarczyć na zakup mieszkania lub nowego samochodu. Sprawa została już zgłoszona organom ścigania.
Miejski Rzecznik Konsumentów ostrzega:
– Żaden bank, Policja, prokuratura ani NBP nie prowadzą działań przez telefon.
– Nikt nie ma prawa żądać wypłaty gotówki, zaciągania kredytów czy przekazywania środków nieznanym osobom.
– Presja czasu, groźby i odcinanie od bliskich to sygnały ostrzegawcze.
– W przypadku podobnych sytuacji należy natychmiast przerwać rozmowę, samodzielnie skontaktować się z bankiem, skonsultować z bliskimi i powiadomić Policję lub rzecznika konsumentów.
Uważajcie na siebie!













Napisz komentarz
Komentarze