W sobotnim meczu przeciwko Wiarze Lecha Poznań koszykarze EIG CEZiB Kangoo Basket Gorzów byli zdecydowanym faworytem do zwycięstwa. Wpływ na to miała przede wszystkim tabela 2. ligi, w której to gorzowianie śmiało rozpychają się w czubie i przed starciem zajmowali piąte miejsce. Poznanianie natomiast przez całą bieżącą kampanię są jedną ze słabszych ekip w zestawieniu i od dłuższego czasu okupują miejsce oznaczające degradację do niższej klasy rozgrywkowej. Koszykarze wywodzący się ze środowiska kibiców poznańskiego Lecha do tej pory tylko trzykrotnie schodzili z parkietu w roli zwycięscy, a meczów na koncie przed sobotą mieli dziewiętnaście. Dodatkowym czynnikiem wpływającym na fakt, że to Kangury do spotkania przystąpili w roli faworyta było wspomnienie pierwszego pojedynku obu zespołów w tym sezonie. W połowie października Kangoo Basket zdobyło bowiem poznańską halę wynikiem 66:86.
Zobacz też:
Kibice w gorzowskiej hali nie zdążyli jeszcze dobrze zająć miejsc, gdy Tomasz Urban w efektownym stylu zaprezentował wsad, otwierając wynik spotkania i nadając ton całemu widowisku. Chwilę później równie efektownie odpowiedzieli goście – Kewin Rybarczyk trafił za trzy, pokazując, że poznanianie nie przyjechali do Gorzowa tylko po naukę. Początek należał jednak do Wiary Lecha, która po trafieniach Rybarczyka i Jakuba Rogulskiego niespodziewanie objęła prowadzenie i przez kilka minut kontrolowała grę. Kangury miały wyraźne problemy z rzutami z dystansu – próby Aleksandra Wiśniewskiego, Urbana, Konrada Jelskiego i Jakuba Dłoniaka długo nie przynosiły efektu. Mimo to gospodarze konsekwentnie punktowali spod kosza i po kolejnym wsadzie, tym razem Michała Cheby, objęli prowadzenie 16:14. Końcówka pierwszej kwarty była nerwowa i pełna błędów, ale to gorzowianie schodzili z parkietu minimalnie lepsi – 18:15.
Druga odsłona przyniosła wyrównaną, zaciętą walkę. Wiara Lecha ponownie wyszła na prowadzenie, lecz Kangury nie pozwoliły rywalom odskoczyć. Przełomowy moment przyszedł po czasie wziętym przez trenera Marka Mańkowskiego. Urban trafił dwa rzuty wolne, a chwilę później Dłoniak indywidualną akcją wyprowadził Kangoo Basket na prowadzenie. Od tego momentu mecz zamienił się w prawdziwy koszykarski pojedynek na ciosy. Gorzowianie zaczęli jednak budować przewagę, a trójka Norberta Grzegorczyka i skuteczna końcówka Marcina Zarzecznego pozwoliły zejść na przerwę z prowadzeniem 45:39.
Zobacz też:
Po zmianie stron obraz gry uległ wyraźnej zmianie. Kangury przejęły pełną kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie. Kolejne punkty Zarzecznego, aktywność Urbana i dominacja pod koszem sprawiły, że przewaga zaczęła szybko rosnąć. Wiara Lecha wyraźnie straciła rytm, a w trzeciej kwarcie zdobyła zaledwie kilka punktów w pierwszych minutach. Gdy Jelski trafił za trzy na 61:46, stało się jasne, że mecz wymyka się gościom z rąk. Trzecia kwarta zakończyła się wynikiem 67:52 i wszystko wskazywało na to, że tylko kataklizm mógłby odebrać zwycięstwo gospodarzom.
Ostatnie dziesięć minut było już tylko formalnością. Kangoo Basket grało spokojnie, dojrzale i konsekwentnie, kontrolując tempo i wynik. Dłoniak, Cheba i Wiśniewski dokładali kolejne punkty, a Wiara Lecha nie była w stanie znaleźć sposobu na skuteczną odpowiedź. Na pięć minut przed końcem tablica wyników pokazywała 80:61, co praktycznie zamknęło spotkanie. Ostatecznie Kangury zwyciężyły 98:73, notując trzecie kolejne ligowe zwycięstwo.
Kangoo Basket Gorzów pokazało charakter, cierpliwość i rosnącą formę w kluczowym momencie sezonu. Po niełatwym początku i wyrównanej pierwszej połowie, druga część meczu była już pokazem siły gorzowskiego zespołu. Trzecia wygrana z rzędu to jasny sygnał, że drużyna trenera Mańkowskiego wchodzi na właściwe obroty przed decydującą fazą sezonu zasadniczego. A przed własną publicznością Kangury znów pokazały, że w Gorzowie bardzo trudno o punkty. Za tydzień kolejne domowe spotkanie – tym razem rywalem będzie KK Oleśnica.
W sobotnim meczu Kangoo Basket do zwycięstwa poprowadzili: Jakub Dłoniak (20 punktów), Tomasz Urban (17 punktów), Marcin Zarzeczny (16 punktów), Michał Cheba (11 punktów).
W ekipie Wiary Lecha najlepiej zapunktowali: Kewin Rybarczyk (23 punkty) i Paweł Klimaszewski (11 punktów).
Aktualna tabela 2. ligi.
| Drużyna | Punkty | Mecze | Bilans | |
| 1 | PGE GiEK Turów Zgorzelec | 39 | 20 | 19 - 1 |
| 2 | U&R Calor Twierdza Kłodzko | 35 | 21 | 14 - 7 |
| 3 | Pogoń Prudnik | 35 | 19 | 16 - 3 |
| 4 | EIG CEZIB Kangoo Basket Gorzów | 34 | 21 | 13 - 8 |
| 5 | WKK II Active Hotel Wrocław | 33 | 19 | 14 - 5 |
| 6 | Kosz Ciepłomax Kompaktowy Pleszew | 33 | 19 | 14 - 5 |
| 7 | Exact Forestall Śląsk Wrocław | 30 | 21 | 9 - 12 |
| 8 | Dijo Polkąty Maximus Kąty Wrocł | 29 | 18 | 11 - 7 |
| 9 | Enea Basket Poznań | 28 | 19 | 9 - 10 |
| 10 | Team-Plast KK Oleśnica | 27 | 18 | 9 - 9 |
| 11 | MKS Smyk Prudnik | 26 | 21 | 5 - 16 |
| 12 | Pyra AZS Szkoła Gortata Poznań | 25 | 17 | 8 - 9 |
| 13 | ECO Sudety Jelenia Góra | 24 | 19 | 5 - 14 |
| 14 | REWE digitalPoland SKMZastal Z.Góra | 24 | 18 | 6 - 12 |
| 15 | Wiara Lecha Poznań | 23 | 20 | 3 - 17 |
| 16 | Röben Gimbasket Wrocław | 20 | 20 | 0 - 20 |
Najlepsze osiem drużyn awansuje do fazy play-off. Dwie ostatnie ekipy spadną do niższej klasy rozgrywkowej.
Dziękujemy, że jesteś z nami!










![Warta zamarzła [wideo] Warta zamarzła [wideo]](https://static2.telewizjagorzow.pl/data/articles/sm-16x9-warta-zamarzla-wideo-1769246012.jpg)



Napisz komentarz
Komentarze