Czwartkowy mecz Cuprum Stilonu Gorzów z Asseco Resovią Rzeszów był pierwszym przystankiem niebiesko-białych siatkarzy podczas bardzo intensywnych trzech dni. Kalendarz Plusligi bowiem po raz kolejny tak wyznaczył terminy meczów Stilonu, że ten miał dwukrotnie w ciągu 48. godzin wybiec na parkiet. Gorzowianie do spotkania z Resovią przystąpili tuż po swoim pierwszym domowym zwycięstwie od niemal roku. Triumf 3:0 nad ChKS-em Chełm pozwolił drużynie trenera Huberta Henno odetchnąć nieco z ulgą i wyskoczyć poza strefę spadkową. Walka o ligowy byt trwa jednak w najlepsze, a w starciu z rzeszowianami Stilon nie był bynajmniej faworytem. Rywale przed czwartkowym spotkaniem mieli w dorobku 26 punktów, przez co dystansowali Stilon aż o piętnaście oczek.
Zobacz też:
Gospodarze weszli w mecz z dużą energią i – co warto podkreślić – bardzo solidnie prezentowali się w przyjęciu. Rzeszowskie zagrywki długo nie robiły na Stilonie większego wrażenia, a miejscowi mogli budować akcje w komfortowych warunkach. Problem w tym, że sami nie potrafili odpowiedzieć tym samym elementem. Fatalna dyspozycja w polu serwisowym szybko zaczęła ciążyć – mniej więcej połowa zagrywek niebiesko-białych lądowała w siatce lub poza boiskiem, odbierając drużynie szansę na wywieranie presji na rywalu. Sielanka trwała tylko do połowy premierowej partii. Wtedy Resovia wreszcie dobrała się do przyjęcia Stilonu, punktując seriami i budując sześciopunktową przewagę (13:19). Gorzowianie nie złożyli jednak broni. W końcówce zrobiło się nerwowo – goście grali niechlujnie, popełniali proste błędy, a trybuny zaczęły wierzyć w odwrócenie losów seta. Ostatecznie doświadczenie rzeszowian wzięło górę i to oni zapisali partię na swoim koncie po triumfie 23:25.
Resovia od początku meczu imponowała pracą w bloku. Same punktowe bloki nie oddają w pełni skali problemów Stilonu – liczba wybloków i spowolnionych ataków gospodarzy robiła wrażenie i regularnie otwierała gościom drogę do kontr. Te nie zawsze były kończone skutecznie, bo nie był to najlepszy dzień Karola Butryna. Doświadczony atakujący podejmował kilka dyskusyjnych decyzji, jednak na jego szczęście skuteczność ofensywna Stilonu pozostawiała wiele do życzenia. Wraz z rosnącą przewagą z rzeszowian zeszła presja. Goście zaczęli ryzykować w polu serwisowym, a Marcin Janusz coraz odważniej prowadził grę, uruchamiając środkowych i skrzydła w mniej oczywistych momentach. Gorzowianie nie byli na to przygotowani, co szybko znalazło odzwierciedlenie w wyniku. Druga odsłona padła łupem Resovii jeszcze pewniej, bo biało-czerwoni wygrali ją 19:25.
Zobacz też:
Trzeci set był już pokazem pełnej kontroli przyjezdnych. Błyskawicznie wypracowana przewaga utrzymywała się do końca, nawet mimo rotacji personalnych, na które w drugiej części partii zdecydował się włoski szkoleniowiec Resovii. Dla gości była to już niemal zabawa siatkówką, dla Stilonu – trudna lekcja i kolejny sygnał, jak wiele elementów wymaga poprawy. Ta partia znowu zakończyła się wynikiem 19:25.
Porażka z Resovią ponownie zepchnęła Cuprum Stilon Gorzów na ostatnie miejsce w tabeli PlusLigi. Niebiesko-biali mają co prawda tyle samo punktów co zespoły z Chełma i Częstochowy, lecz gorszy bilans setów sprawia, że to właśnie gorzowianie zamykają stawkę. Na rozpamiętywanie czwartkowego niepowodzenia nie będzie jednak czasu – już za niespełna 48 godzin Stilon ponownie wybiegnie na parkiet Areny Gorzów, by zmierzyć się z drużyną z Barkomem Każanami Lwów. To spotkanie może okazać się kluczowe w walce o ligowy byt.
Pozostałe wyniki kolejki:
Indykpol AZS Olsztyn 3:2 Barkom Każany Lwów
Energa Trefl Gdańsk 3:2 Ślepsk Malow Suwałki
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:1 PGE GiEK Skra Bełchatów
Bogdanka LUK Lublin 1:3 InPost ChKS Chełm
PGE Projekt Warszawa 3:1 JSW Jastrzębski Węgiel
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa - Aluron CMC Warta Zawiercie (4 lutego)
Aktualna tabela Plusligi.
| Drużyna | Mecze | Punkty | Sety | |
| 1 | PGE Projekt Warszawa | 15 | 34 | 36:16 |
| 2 | BOGDANKA LUK Lublin | 15 | 32 | 39:21 |
| 3 | Asseco Resovia Rzeszów | 15 | 29 | 34:21 |
| 4 | Indykpol AZS Olsztyn | 14 | 29 | 36:23 |
| 5 | Aluron CMC Warta Zawiercie | 14 | 27 | 32:20 |
| 6 | PGE GiEK SKRA Bełchatów | 14 | 27 | 31:23 |
| 7 | Energa Trefl Gdańsk | 15 | 26 | 35:26 |
| 8 | JSW Jastrzębski Węgiel | 15 | 24 | 30:27 |
| 9 | ZAKSA Kędzierzyn-Koźle | 15 | 20 | 32:35 |
| 10 | Ślepsk Malow Suwałki | 15 | 15 | 22:36 |
| 11 | InPost ChKS Chełm | 15 | 13 | 17:38 |
| 12 | Barkom Każany Lwów | 15 | 11 | 22:40 |
| 13 | Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa | 14 | 11 | 18:37 |
| 14 | Cuprum Stilon Gorzów | 15 | 11 | 19:40 |
Po zakończeniu rundy zasadniczej do fazy play-off przystąpi czołowa ósemka ligi. Z siatkarską elitą pożegna się najsłabszy zespół.
Dziękujemy, że jesteś z nami!













Napisz komentarz
Komentarze