Jak informują organizatorzy, jego celem jest wyrażenie sprzeciwu wobec niekorzystnych zmian dotyczących wynagrodzeń w sektorze oświaty, a w szczególności wobec decyzji o odebraniu pracownikom dodatku waloryzacyjnego. Zwracają także uwagę władz samorządowych na konieczność podjęcia działań zaradczych, w tym przywrócenia tego mechanizmu.
„Spotykamy się, bo decyzje miasta zostały podjęte kosztem najsłabiej opłacanych pracowników oświaty – administracji i obsługi szkół oraz przedszkoli. (…) Odebrano im mechanizm waloryzacji płac, co oznacza trwałe zamrożenie wynagrodzeń przy rosnących kosztach życia” – czytamy w komunikacie.
Podczas protestu planowane jest odczytanie anonimowych wiadomości przesłanych przez pracowników. Organizatorzy zapowiadają, że głos zostanie oddany tym, których codzienna praca często pozostaje w cieniu – ich emocje, historie i doświadczenia mają zostać publicznie przedstawione.
Postulaty uczestników obejmują:
- przywrócenie waloryzacji wynagrodzeń pracowników administracji i obsługi,
- wstrzymanie zmian wprowadzanych bez konsultacji,
- rozpoczęcie realnego dialogu z pominiętą grupą pracowników,
- partnerskie traktowanie osób, które – jak podkreślają – „trzymają szkoły na nogach”.
Tło sporu: porozumienie i zmiany kadrowo-płacowe
Pod koniec 2025 roku, tuż przed okresem świątecznym, pracownicy administracyjni i obsługi gorzowskich szkół oraz przedszkoli otrzymali do podpisania porozumienia zmieniające warunki zatrudnienia. Na ich mocy, od 1 stycznia 2026 roku, pozbawiono ich prawa do waloryzacji wynagrodzeń. Zmieniono również kategorie zaszeregowania, pozostawiając wynagrodzenia na dotychczasowym poziomie.
Problem polega na tym, że decyzja ta została sfinansowana kosztem innych osób zatrudnionych w oświacie. Chodzi o osoby pracujące w administracji i obsługi szkół. O osoby dbające o porządek, bezpieczeństwo, sprawne funkcjonowanie sekretariatów oraz zaplecza technicznego. Bez tej pracy szkoły nie mogłyby działać. A dostali aneksy na szybko, bez rozmów, przed świętami. Świetny prezent od miasta - czytamy na profilu Razem Lubuskie.
27 listopada 2025 roku podpisano porozumienie pomiędzy Miastem Gorzów, reprezentowanym przez wiceprezydent Małgorzatę Domagałę, a nauczycielskimi związkami zawodowymi – Związkiem Nauczycielstwa Polskiego i NSZZ „Solidarność”. Uzgodnienia dotyczyły m.in.:
- podniesienia dodatku funkcyjnego dla dyrektorów placówek z 2000 do 2100 zł,
- ujednolicenia dodatku wychowawczego dla wychowawców klas i oddziałów przedszkolnych do poziomu 500 zł.
Koszt tych zmian oszacowano na około 3,5 mln zł rocznie.
Petycja i zarzuty pracowników administracji i obsługi
Po zmianach, grupa pracowników administracji i obsługi skierowała do prezydenta miasta petycję z żądaniem cofnięcia wprowadzonych modyfikacji oraz rozpoczęcia rzeczywistego dialogu. Wskazano, że negocjacje prowadzone były z reprezentatywnymi związkami zawodowymi, jednak mechanizm ten – zdaniem autorów – nie zabezpieczył interesów tej grupy.
W petycji wskazano:
- brak rzeczywistej oceny skutków społecznych i finansowych wprowadzanych zmian,
- likwidację mechanizmu waloryzacji wynagrodzeń,
- pogorszenie stabilności finansowej pracowników.
„Zmiany te zostały wdrożone bez rzeczywistego dialogu społecznego, bez możliwości przedstawienia argumentów przez samych pracowników oraz bez transparentnego uzasadnienia ich konieczności” – zaznaczono w piśmie.
Pracownicy zauważają także, że znane były im wcześniejsze plany zmian znacznie dalej idących – obejmujących ograniczenia dodatków i premii. Obecne rozwiązania przedstawiano jako kompromisowe, jednak – jak podkreślają – nie zmniejsza to wagi problemu, lecz wskazuje na brak konsultacji z bezpośrednio zainteresowanymi.
W petycji jasno zaznaczono, że celem nie jest sprzeciw wobec podwyżek dla nauczycieli, a sprzeciw wobec dokonywania tych zmian kosztem innych grup w systemie oświaty.
Wśród postulatów znalazły się:
- przywrócenie wcześniejszego systemu wynagradzania,
- przywrócenie mechanizmu waloryzacji,
- wycofanie zawartych porozumień zmieniających warunki pracy i płacy,
- podjęcie realnego dialogu z pracownikami administracji i obsługi.
Petycja kończy się apelem o dialog oparty na wzajemnym szacunku. „Osłabienie jednej grupy zawodowej zawsze odbija się na jakości funkcjonowania całości” – podkreślają sygnatariusze.
Dziękujemy, że jesteś z nami!













Napisz komentarz
Komentarze