Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 16 października 2026 22:18
Reklama

Bartosz Czarnecki - Zasłona Dymna

Bartosz Czarnecki - Zasłona Dymna

Źródło: Organizator


Kategoria:

Otwarcie: 17.07.2026, godz. 18:00
Kuratorka: Katarzyna Zahorska
Wystawa czynna do 6.09.2026

Twarze i dłonie. Grymasy i gesty. Czasem zbyt nachalne zbliżenia i wojerystyczne zaglądanie do kameralnych przestrzeni. Wszystko to zniekształcone papierosowym dymem albo jego sugestią. Bartosz Czarnecki w swoich najnowszych, prezentowanych na wystawie Zasłona dymna pracach z cyklu Palacze temat niedoskonałości postrzegania oraz chwiejnej natury obrazu, wydobywa poza kontekst cywilizacyjno-kulturowy, po to by przenieść go w intymny obszar relacji międzyludzkich.
Problemy percepcyjnych manipulacji, które stawia przed widzem obraz, zajmują Bartosza Czarneckiego niemal od początków jego twórczości. W seriach Reprodukcje i Multiplikacje, w których znane dzieła poddawane były licznym przetworzeniom i deformacjom, artysta zadawał pytania o specyfikę, status oraz przyszłość malarskiego medium w czasach kompulsywnego powielania i popularyzowania ikonicznych dla historii sztuki wizualnych treści. Demaskował przy tym idące ręka w rękę z technicyzacją i cyfryzacją pułapki widzenia, w które nieświadomie wpadamy, myśląc, że obcujemy z dziełem sztuki. Wpisując te wątki w szerszą refleksję nad problemem nadprodukcji oraz mechanicznej, powierzchownej konsumpcji obrazów, twórca analizował także niepewną i mglistą naturę ich magazynowania w pamięci odbiorcy. Cała ta złożona, wielopłaszczyznowa narracja budowana była w głównej mierze za pomocą stosowanych przez Czarneckiego zabiegów formalnych. Główną rolę odgrywała w tym procesie silnie ornamentacyjna, ale i defiguryzująca faktura, która w swoim rozedrganiu i rozmyciu przywodziła na myśl powszechne przy odczycie obrazu na ekranie komputera błędy, szumy, zakłócenia i glitche.
W najnowszych pracach z serii Palacze malarz kieruje swoją uwagę ku tożsamościowym i relacyjnym obszarom. Eksplorując emocjonalne, wrażliwe i intymne przestrzenie, wychodzi on poza zobiektywizowaną i ponadindywidualną narrację. Jednak to refleksja nad społeczno-kulturowymi problemami ery radykalnej technicyzacji stanowi dla artysty naturalny punkt wyjścia dla głębszego przyjrzenia się jednostce - jej relacji ze światem i innymi.
Obrazy Czarneckiego naznaczone są sentymentem za analogową rzeczywistością ostatnich dekad XX wieku - rzeczywistością, której obraz coraz silniej wypaczają ułomności ludzkiej pamięci oraz rzeczywistością, której wyobrażenia - przepuszczane przez współczesny filtr skrajnie scyfryzowanej percepcji - coraz mocniej się zacierają. O wszystkich tych zjawiskach artysta w naturalny sobie sposób mówi, bazując przede wszystkim na rozwiązaniach formalnych. Zaburzająca ogląd rozedrgana malarska struktura staje się niejako portalem łączącym dwa uniwersa czasowe. Z jednej strony mieści w sobie klimat tymczasowości zdarzeń i naszej nietrwałej pamięci o nich. Z drugiej natomiast, poprzez skojarzenia z komputerowymi szumami i glitchami, funkcjonującymi tu jako symbole relacyjnych zakłóceń, które technologia wprowadza w obręb międzyludzkich więzi, proponuje nam zupełnie współczesną perspektywę.
Kluczowym motywem najnowszych obrazów Czarneckiego jest papierosowy dym, który pojawia się miejscowo w obrębie struktury w postaci miękkich, skłębionych form. Wnika w obraz postaci, dekomponując go i nasycając aurą tajemniczości i niedostępności. Jednocześnie jednak, zamykając twarze, sylwety, przedmioty i wnętrza we wspólnej, szarej chmurze, staje się czynnikiem integrującym. To właśnie w tej papierosowej mgle Czarnecki zaczyna opowiadać swoją historię o napędzanych dynamicznym rozwojem cywilizacyjnym radykalnych przemianach w obszarze relacji i komunikacji. To tutaj też - w deformujących nikotynowych kłębach, w fakturalnych szumach i percepcyjnych błędach - zaczyna się opowieść o człowieku w całym jego pofragmentaryzowanym, niespójnym i zawsze tylko częściowo widocznym obrazie.
Tytułowa Zasłona dymna działa więc w pracach Czarneckiego na wielu polach - na polu motywu i formy, na polu pamięci, widoczności i percepcji wzrokowej, na polu refleksji cywilizacyjno-kulturowej i relacyjno-tożsamościowej.
Katarzyna Zahorska

Bartosz Czarnecki - ur. w 1988 r.
Absolwent Wydziału Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, dyplom w 2013 r.
Mieszka i pracuje w Krakowie.


Lokalizacja
Pomorska 73 Miejski Ośrodek Sztuki
Organizator: Miejski Ośrodek Sztuki
Rozpoczęcie: 17.07.2026 18:00
Reinkarnacje - koncert kameralny Reinkarnacje - koncert kameralny Tytułowe „reinkarnacje” to metafora muzyki, która, wymykając się ciężarowi materii, potrafi w dźwięku zapisać to, co nieuchwytne – zakrzywić przestrzeń, zawiesić czas, przywołać oddech natury, poruszyć mitologiczny cień, przywołać senne widzenie, odmalować ledwie uchwytny ruch światła na wodzie.Wraz z twórczyniami i wykonawczyniami koncertu zapraszamy na kontemplacyjną, oczyszczającą opowieść tkaną pomiędzy dźwiękiem, obrazem i słowem, której ideą jest stworzenie przestrzeni uważnego słuchania. Jej muzycznymi bohaterami będą flety i harfa – instrumenty idealnie ilustrujące swoim brzmieniem owe stany przejściowe: między jawą a snem, oddechem a frazą, kontemplacją a rozproszeniem, wreszcie europejską tradycją a kulturami innych kontynentów.W Syrinx Claude’a Debussy’ego samotny flet staje się głosem mitu – opowieścią o pragnieniu, ucieczce, lęku i przemianie. Swobodna, niemal improwizowana narracja układa się w ciąg oddechów i wrażeń, w których najważniejsze stają się barwa, zawieszenie, aluzja. Inny mitologiczny trop podejmuje Daniel Schnyder w kompozycji Teiresias na flet piccolo i harfę. Postać tebańskiego wieszcza, egzystującego między męskością a kobiecością, światłem a ciemnością, widzialnym a ukrytym, znajduje odbicie w napiętym dialogu instrumentów: przenikliwego piccolo i miękko rezonującej harfy. W L’Aube enchantée Raviego Shankara muzyka otwiera się na duchowość Wschodu i idiom ragi. To dźwiękowy obraz przejścia nocy w dzień: od skupienia i medytacyjnego spokoju ku coraz wyraźniejszemu pulsowi. Z kolei w Winged Brocade Iana Clarke’a dwa flety splatają swoje głosy w lirycznym, pełnym niuansów dialogu, przypominającym zdobną, eteryczną i rozmigotaną światłem tkaninę.Rozpoczynający drugą część koncertu utwór Spiegel im Spiegel Arvo Pärta przynosi chwilę całkowitego zatrzymania – muzykę niemal bezcielesną, w której powracające dźwięki tworzą wrażenie nieskończonego odbicia. W dwóch ostatnich kompozycjach natura powraca już nie jako symbol, lecz jako pełnoprawna przestrzeń wyobraźni. W suicie Algues Bernarda Andrèsa muzyka przywołuje przepływ i kołysanie wody, migotanie światła i melancholię chwili, która znika, zanim zdążymy ją nazwać. Finałowe Scènes de la forêt Mel Bonis są zaproszeniem do leśnego świata rozpostartego między sennym bezruchem a rytualną energią. To muzyka malarska, zmysłowa, a zarazem osobna – jak sama kompozytorka, której twórczość na długie lata niesprawiedliwie zepchnięto na daleki margines.Wykonawcy:Gaëlle Dohen / flet, flet piccolo, recytacjaAda Mazurek / flet, flet altowyAlicja Garczarek / harfaProgram:Improwizacja na fletachCLAUDE DEBUSSY (1862-1918)Syrinx na flet solo i osobę recytującątekst: Gabriel Mourey – Psyché,akt III, scena 1DANIEL SCHNYDER (*1961)Teiresias na flet piccolo i harfęRAVI SHANKAR (1920-2012)L’Aube enchantée na flet i harfęIAN CLARKE (*1964)Winged Brocade na dwa flety i harfę***ARVO PÄRT (*1935)Spiegel im Spiegel(aranżacja na flet altowy i harfę)BERNARD ANDRÈS (*1941)Algues na flet i harfę [wybór]MEL BONIS (1858-1937)Scènes de la forêt op. 123(aranżacja na flet, flet altowy i harfę)   KUP BILET Data rozpoczęcia wydarzenia: 16.10.2026 19:00
Reklama
Reklama