Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 16 października 2026 22:17
Reklama

Anna Kołacka - Dash

Anna Kołacka - Dash

Źródło: Organizator


Kategoria:

Otwarcie 30.01.2026, godz. 18:00
Wystawa czynna do 15.03.2026
Kuratorka: Małgorzata Kopczyńska

Anna Kołacka
DASH
(z ang.: kropla, pęd, buńczuczność, mieszanka, kruszyć, barwna plamka, rozmach…)

„Fascynuje mnie świadomość, że jesteśmy częścią jednego ekosystemu, ze wszystkimi organizmami, związani procesami, których nie dostrzegamy.” [Anna Kołacka]

Oglądając obrazy Kołackiej granica między przedstawieniem, a abstrakcją umyka. Plątanina, gąszcz przenika się wzajemnie, nie dając się zapamiętać. Wyławiamy szczegóły, oglądamy całość, lecz sama kompozycja przypomina kalejdoskop. Obrazy są w ciągłym ruchu, jak atomy, które nawet w kryształach drżą. A w strukturach organicznych, których wiwisekcję artystka przeprowadza malując, w ich ekstremalnym poznawczym zbliżeniu ten pęd dosłownie goni, rzuca się, kluczy. Rozpoznajemy szczegóły, analizujemy całość, lecz sama konstrukcja umyka, jak wiry w niespokojnej wodzie.

Tworząc martwe natury z fragmentów mikro i makro realności Kołacka jednocześnie przez tę realność przechodzi, stwarzając światy nowe, przez nią odkryte lub przeczute, jak by mówiła do widza: „spójrz, co znalazłam!”. Zabiera nas w genialny świat niewinności, kiedy to wszyscy widzieliśmy w zamarzniętej kałuży wieloświaty, zbiór zmarzniętych kropli tak frapujących, że aż trzeba je było skruszyć (DASH!), by poczuć się od nich silniejszym. Bo to my jesteśmy twórcami tego co widzimy, rzeczywistość kształtujemy przez swoje emocje, a są one zmienne, jak pogoda, w ciągłym ruchu. Podróżując do miejsc pozornie ubogich w barwy, takich jak Islandia, Kołacka tworzy fotograficzne, szkicowe, a przed wszystkim pamięciowe zbiory. Jednak nie chodzi o mimetyczne odwzorowanie tych wrażeniowych kolekcji: „Choć inspiracje zbieram na zewnątrz, przyglądając się uważnie naturze, jej uwodzącemu skomplikowaniu, to sam pomysł na obraz podsuwa mi podświadomość, a proces malarski do w dużej mierze przypomina cofanie się do środka (…)To próba uchwycenia organicznej energii, która przenika wszystko i łączy nas z tym, co pozaludzkie.” Te słowa artystki świetnie kondensują proces twórczy. Wizualna odżywcza mieszanka, wybujała jak grzybnia lub plecha, zagęszczona intensywnym, czasem wręcz „lepkim” kolorem, nasycona ażurowymi warstwami, które sklejone ze sobą tworzą w jej najnowszych obrazach coraz bardziej zwarte struktury, jak tkanki - dosłownie karmi oczy i mimo gonitwy barw, ich fluktuacje nie męczą, a dają ten rodzaj ukojenia, którego zintensyfikowanie zaznać można tylko obcując ze sztuką lub naturą.

Kuratorka: Małgorzata Kopczyńska
Wykładowczyni Akademii Sztuki w Szczecinie, zajmuje się rzeźbą, designem, kuratorowaniem i organizacją wystaw.

ANNA KOŁACKA - ur. 1992 w Poznaniu. Malarka, autorka projekcji do obrazów, adiunktka w XVII Pracowni Rysunku prowadzonej przez prof. Tomasza Bukowskiego na Uniwersytecie Artystycznym im. Magdaleny Abakanowicz w Poznaniu.
Doktorat na Wydziale Malarstwa i Rysunku. Dyplom magisterski w 2016 roku również na UAP. Nominowana m.in. w 13. Konkursie im. Eugeniusza Gepperta, finalistka wielu konkursów, m.in. LOOSTRO, Nowy Obraz/Nowe Spojrzenie, laureatka Medalu Młodej Sztuki, Grand Prix im. Franciszki Eibisch, Stypendium MKiDN oraz Stypendium Marszałka Województwa Wielkopolskiego.
Brała udział w wystawach w Polsce i za granicą; ostatnio w Galerii Szydłowski, BWA Ostrowiec Świętokrzyski, na 10. Bi-City Biennale of Urbanism/Architecture in OCT Contemporary Art Terminal Shenzen, 16. Asya-Europe Biennale in Artistanbul Feshane w Stambule, w Festiwalu Otwarte Miasto w Lublinie.
W swoim malarstwie zadaje pytania o budowę materii i naturę. Interesuje ją świat post-ludzki, bez obecności człowieka.


Lokalizacja
Pomorska 73 Miejski Ośrodek Sztuki
Organizator: Miejski Ośrodek Sztuki
Rozpoczęcie: 30.01.2026 18:00
Reinkarnacje - koncert kameralny Reinkarnacje - koncert kameralny Tytułowe „reinkarnacje” to metafora muzyki, która, wymykając się ciężarowi materii, potrafi w dźwięku zapisać to, co nieuchwytne – zakrzywić przestrzeń, zawiesić czas, przywołać oddech natury, poruszyć mitologiczny cień, przywołać senne widzenie, odmalować ledwie uchwytny ruch światła na wodzie.Wraz z twórczyniami i wykonawczyniami koncertu zapraszamy na kontemplacyjną, oczyszczającą opowieść tkaną pomiędzy dźwiękiem, obrazem i słowem, której ideą jest stworzenie przestrzeni uważnego słuchania. Jej muzycznymi bohaterami będą flety i harfa – instrumenty idealnie ilustrujące swoim brzmieniem owe stany przejściowe: między jawą a snem, oddechem a frazą, kontemplacją a rozproszeniem, wreszcie europejską tradycją a kulturami innych kontynentów.W Syrinx Claude’a Debussy’ego samotny flet staje się głosem mitu – opowieścią o pragnieniu, ucieczce, lęku i przemianie. Swobodna, niemal improwizowana narracja układa się w ciąg oddechów i wrażeń, w których najważniejsze stają się barwa, zawieszenie, aluzja. Inny mitologiczny trop podejmuje Daniel Schnyder w kompozycji Teiresias na flet piccolo i harfę. Postać tebańskiego wieszcza, egzystującego między męskością a kobiecością, światłem a ciemnością, widzialnym a ukrytym, znajduje odbicie w napiętym dialogu instrumentów: przenikliwego piccolo i miękko rezonującej harfy. W L’Aube enchantée Raviego Shankara muzyka otwiera się na duchowość Wschodu i idiom ragi. To dźwiękowy obraz przejścia nocy w dzień: od skupienia i medytacyjnego spokoju ku coraz wyraźniejszemu pulsowi. Z kolei w Winged Brocade Iana Clarke’a dwa flety splatają swoje głosy w lirycznym, pełnym niuansów dialogu, przypominającym zdobną, eteryczną i rozmigotaną światłem tkaninę.Rozpoczynający drugą część koncertu utwór Spiegel im Spiegel Arvo Pärta przynosi chwilę całkowitego zatrzymania – muzykę niemal bezcielesną, w której powracające dźwięki tworzą wrażenie nieskończonego odbicia. W dwóch ostatnich kompozycjach natura powraca już nie jako symbol, lecz jako pełnoprawna przestrzeń wyobraźni. W suicie Algues Bernarda Andrèsa muzyka przywołuje przepływ i kołysanie wody, migotanie światła i melancholię chwili, która znika, zanim zdążymy ją nazwać. Finałowe Scènes de la forêt Mel Bonis są zaproszeniem do leśnego świata rozpostartego między sennym bezruchem a rytualną energią. To muzyka malarska, zmysłowa, a zarazem osobna – jak sama kompozytorka, której twórczość na długie lata niesprawiedliwie zepchnięto na daleki margines.Wykonawcy:Gaëlle Dohen / flet, flet piccolo, recytacjaAda Mazurek / flet, flet altowyAlicja Garczarek / harfaProgram:Improwizacja na fletachCLAUDE DEBUSSY (1862-1918)Syrinx na flet solo i osobę recytującątekst: Gabriel Mourey – Psyché,akt III, scena 1DANIEL SCHNYDER (*1961)Teiresias na flet piccolo i harfęRAVI SHANKAR (1920-2012)L’Aube enchantée na flet i harfęIAN CLARKE (*1964)Winged Brocade na dwa flety i harfę***ARVO PÄRT (*1935)Spiegel im Spiegel(aranżacja na flet altowy i harfę)BERNARD ANDRÈS (*1941)Algues na flet i harfę [wybór]MEL BONIS (1858-1937)Scènes de la forêt op. 123(aranżacja na flet, flet altowy i harfę)   KUP BILET Data rozpoczęcia wydarzenia: 16.10.2026 19:00
Reklama
Reklama