Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
czwartek, 2 kwietnia 2026 21:51
Reklama

Pierwsza porażka AZS-u w fazie play-off stała się faktem

KSSSE Ena AJP Gorzów przegrał w Arenie z Enea AZS-em Poltechniką Poznań 69:74(15:24,23:19,19:9,12:22). Jest to pierwsza porażka gorzowianek w tegorocznych plaf-off.
Pierwsza porażka AZS-u w fazie play-off stała się faktem

Źródło: Facebook / AZS AJP Gorzów

W środę drużyna KSSSE Enea AJP Gorzów zrobiła pierwszy, bardzo ważny krok w kierunku finału Orlen Basket Ligi Kobiet. Akademiczki w Arenie Gorzów pokonały swoje imienniczki z Poznania 72:61. Enea AZS Politechnika jednak nie zamierzał odpuścić walki o złote medale Mistrzostw Polski i po 24. godzinach wybiegł na gorzowski parkiet z nadzieją na doprowadzenie do remisu w serii. Promykiem optymizmu dla poznanianek była końcówka środowego starcia, kiedy to przyjezdne potrafiły dominować na parkiecie i wygrały drugą połowę meczu. Wrażenie zrobiła zwłaszcza finalna kwarta, którą to zespół ze stolicy Wielkopolski zwyciężył aż 8:17. Oznaczało to, że gorzowianki musiały zachować czujność, by nie pozwolić wydrzeć sobie dużego punktu meczowego ze swojego parkietu.

Zobacz też:

Czwartkowe spotkanie rozpoczęło się w dość spokojnym tempie. Oba zespoły wyraźnie odczuwały trudy środowego starcia i początkowo gra toczyła się bez większej intensywności. Lepiej w tę sytuację weszły jednak poznanianki, które dzięki aktywności Brittany Brown i Jessiki Carter szybko objęły prowadzenie 2:6. Szczególnie Carter sprawiała gospodyniom ogromne problemy, regularnie przedzierając się pod kosz i skutecznie kończąc kolejne akcje. Gorzowianki długo szukały swojego rytmu, a przyjezdne z minuty na minutę nabierały pewności siebie. Dopiero w drugiej części pierwszej kwarty zespół trenera Dariusza Maciejewskiego zaczął łapać właściwy rytm. Dobre minuty zanotowały wówczas Weronika Telenga, Ashley Owusu i Courtney Hurt, które stopniowo niwelowały straty. Niestety, końcówka tej części należała do AZS-u Poznań. Dwie efektowne trójki Jovany Popović sprawiły, że po pierwszej kwarcie gorzowianki przegrywały 15:24
Drugą kwartę świetnie rozpoczęła Hurt, której skuteczne akcje pozwoliły gospodyniom szybko odrobić część strat. Poznanianki jednak nie zamierzały oddawać inicjatywy. W ich szeregach zaczęła punktować Hannah Hank, a gra przez dłuższy czas przypominała wymianę ciosów. Z każdą minutą gorzowianki prezentowały się jednak coraz lepiej, poprawiły defensywę i zaczęły skuteczniej wykorzystywać okazje w ataku. Gdy Klaudia Gertchen trafiła zza łuku, miejscowe złapały kontakt przy stanie 33:35. Końcówka ponownie należała jednak do przyjezdnych. Ostatnie słowo przed przerwą należało do Maliny Piaseckiej, która trafiła za trzy, ustalając wynik do przerwy na 38:43.

Zobacz też:

Po zmianie stron gorzowianki pokazały swoją najlepszą koszykówkę w tym meczu. Choć pierwsze punkty zdobyła Aleksandra Pszczolarska, to później parkiet należał już do miejscowych. Impuls dała Magdalena Kloska, a kolejne trafienia Telengi, Owusu i Gertchen pozwoliły gospodyniom odrobić straty. To właśnie Gertchen doprowadziła do remisu 52:52, a chwilę później ponownie trafiła zza łuku, wyprowadzając AZS AJP na prowadzenie. W końcówce kwarty Charisma Osborne podwyższyła jeszcze wynik na 57:52, a gorzowianki wygrały tę część aż 19:9, odwracając efektownie do rywalizacji.
Ostatnia kwarta rozpoczęła się nerwowo. Pierwsze punkty padły dopiero po minucie, gdy dwa rzuty wolne wykorzystała Gertchen. Poznanianki szybko jednak wróciły do gry. Carter, Pszczolarska i Hank zaczęły konsekwentnie odrabiać straty, a końcówka meczu przyniosła ogromne emocje. Jeszcze na cztery i pół minuty przed końcem Owusu podwyższyła prowadzenie gorzowianek do 65:60, jednak chwilę później Piasecka trafiła z dystansu, a po kolejnej trójce Popović to przyjezdne objęły prowadzenie.
Decydujące minuty należały do poznanianek, które zachowały więcej zimnej krwi. Świetnie dysponowana Popović prowadziła swój zespół do zwycięstwa, a gorzowiankom zabrakło skuteczności w kluczowych momentach. AZS Poznań wygrał czwartą kwartę 12:22 i całe spotkanie 69:74.
Tym samym po gorzowskiej części półfinałowej rywalizacji mamy remis 1:1. Walka o finał przenosi się teraz do Poznania, gdzie kolejne mecze odbędą się tuż po świętach – 7 i 8 kwietnia. Gorzowianki pokazały w czwartek charakter i momentami bardzo dobrą koszykówkę, jednak aby myśleć o awansie do finału, będą musiały utrzymać wysoką formę przez pełne czterdzieści minut.

W czwartkowym meczu w gorzowskim AZS-ie najlepiej zapunktowały: Courtney Hurt (15 punktów), Klaudia Gertchen (14 punktów), Ashley Owusu (14 punktów) i Charisma Osborne (10 punktów). 

Poznański AZS do zwycięstwa poprowadziły: Jovana Popović (16 punktów), Aleksandra Pszczolarska (15 punktów), Malina Piasecka (14 punktów), Hannah Hank (13 punktów i 12 zbiórek), Jessika Carter (10 punktów). 

Dziękujemy, że jesteś z nami!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama