Przejdź do głównych treściPrzejdź do głównego menu
piątek, 20 marca 2026 17:29
Reklama

Stal Gorzów uspokaja przed sezonem. Klub zapewnia, że wszystko idzie w dobrym kierunku

Gezet Stal Gorzów zapewnia, że wywiązała się z obowiązków nałożonych przez władze polskiego żużla i w terminie przedstawiła dokumenty dotyczące budżetu. Po 20 marca klub czeka już tylko na decyzję, od której zależy potwierdzenie zawodników do startów, w tym Jacka Holdera.
Stal Gorzów uspokaja przed sezonem. Klub zapewnia, że wszystko idzie w dobrym kierunku

Autor: Marcin Imański

Źródło: Stal Gorzów

20 marca był dla Gezet Stali Gorzów jedną z najważniejszych dat przed startem sezonu. To właśnie do tego dnia klub miał przedstawić dokumenty potwierdzające stabilność budżetu. Od spełnienia tego warunku zależało między innymi potwierdzenie Jacka Holdera do startów w PGE Ekstralidze.

Sprawa ma związek z sytuacją finansową klubu po poprzednim sezonie. Gezet Stal zakończyła miniony rok ze stratą sięgającą około czterech milionów złotych. Jak wynika z dostępnych informacji, na koniec sezonu brakującą kwotę pokryli akcjonariusze. Później Komisja Licencyjna zaostrzyła jednak wymagania finansowe wobec klubów. Celem było uniknięcie powtórki z poprzedniego roku, kiedy kilka ośrodków do ostatnich chwil czekało na rozstrzygnięcia w sprawie licencji.

W praktyce oznaczało to, że gorzowski klub musiał pokazać wiarygodny plan finansowy i wskazać źródła pokrycia budżetu. Gdyby nie udało się tego zrobić w terminie, Jack Holder nie zostałby potwierdzony do startów.

Władze Stali przekonują jednak, że formalności po stronie klubu zostały dopełnione. Jak powiedział dla portalu WP SportoweFakty.pl Łukasz Gałczyński, dyrektor zarządzający Gezet Stali: „Jesteśmy w kontakcie. Dosłaliśmy dokumenty z naszej strony i oczekujemy spokojnie na decyzję”.

Dodał również: „Ostatecznej decyzji nie mam, ale panuje u nas w tej sprawie optymizm. Chcę też zaznaczyć, że 20 marca był terminem na dosłanie papierów, więc nie wiem, czy odpowiedni zespół zbierze się dziś”.

Wokół sprawy od kilku dni pojawiały się informacje o kwocie 4,6 mln zł, którą klub miał potrzebować, by zamknąć temat budżetu. Z wypowiedzi przedstawiciela Stali wynika jednak, że nie chodziło wyłącznie o jedną sumę zabezpieczoną jednym dokumentem, ale o przedstawienie całego planu finansowego.

Jak powiedział dla portalu WP SportoweFakty.pl Łukasz Gałczyński: „Media posługiwały się kwotą 4,6 mln. Naszym celem było jednak uwiarygodnienie całego budżetu i cały budżet pokazaliśmy. Znajduje się tam wiele różnych pozycji - sponsorzy, loże, karnety, bilety, dotacja miejska i obecność właścicieli prywatnych, którzy złożyli pewne oświadczenie w tym zakresie”.

Wcześniej pojawiały się spekulacje, że brakujące środki zostaną zabezpieczone wyłącznie przez właścicieli klubu. Ostatecznie, według słów dyrektora, przedstawione gwarancje miały szerszy charakter. Obejmowały nie tylko deklaracje prywatnych właścicieli, ale też wpływy z kilku źródeł związanych z działalnością klubu.

Gałczyński podkreślił to w rozmowie z WP SportoweFakty.pl: „To nie jest tak, że cała kwota, o której była mowa, została zagwarantowana jednym dokumentem ze strony właścicieli. Złożyły się na to wszystkie elementy, które wcześniej wymieniłem. W mediach została narzucona narracja, że brakuje 4,6 mln i chodzi o Jacka Holdera. Zapewniam, że to nie są pieniądze "dedykowane" na kontrakt Australijczyka. Mówimy zatem o ogólnej kwocie, której brakowało do budżetu”.

Teraz w Gorzowie czekają już na formalne potwierdzenia. Klub zakłada, że decyzje zapadną w najbliższym czasie, bo zbliżają się pierwsze mecze kontrolne. Gezet Stal ma zaplanowany sparing ze Stelmet Falubazem Zielona Góra na 25 marca i liczy, że do tego czasu cała kadra zostanie dopuszczona do startów.

Jak powiedział dla portalu WP SportoweFakty.pl dyrektor Stali: „25 marca mamy sparing z Falubazem. Kwestia potwierdzeń zawodników to nie tylko Jack Holder, bo w tym samym położeniu są inne kluby, które wyjadą do rywalizacji w meczach kontrolnych. Zakładam zatem, że będzie się to dziać w najbliższych godzinach i dniach. Potrzebujemy potwierdzenia całego zespołu, nie tylko Australijczyka”.

Na ten moment klub utrzymuje, że wymagane dokumenty zostały złożone w terminie. Ostateczna decyzja w sprawie potwierdzenia zawodników ma zostać ogłoszona po analizie przekazanych materiałów.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama